BraNSssOletki

Jeszcze troszkę shamballiiii :) Sznurek woskowany, trochę hematytu i kilka bezbarwnych kulek i powstają takie małe niepozorne cudeńka. Postanowiłam chociaż na chwilę jeszcze wrócić trochę do robienia biżuterii więc temat pewnie będzie powracał.





 Bez małego PoMOCnika pracy nie ma ;)

I jeszcze niewielka zapowiedź tego co się za jakiś czas pojawi...


Komentarze

  1. Wspólna zabawa to niezapomniane wrażenia a i efekt tych zmagań bardzo , ale to bardzo na tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas zdecydowaną większość rzeczy robimy razem :) i z różnymi efektami ;) nie narzekamy na nudę i brak wrażeń :)

      Usuń
  2. Ha ha ja mam nawet kilku pomocników bo oprócz dziewczyn, kotka bardzo polubiła moje koraliki i zawsze po powrocie z pracy znajduję paczki z koralikami w korytarzu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Niunia ostatnio robi bransoletki... a że ma 2.5 roku to moje sprzątanie koralików z podłogi zaczyna być rutyną :) I oczywiście kiedy już wszystko trafia na swoje miejsce, Ona stwierdza że zapomniała zrobić bransoletkę i wracamy do punktu wyjścia :)

      Usuń

Prześlij komentarz