Maluję koszulkę...

Jakiś czas temu wpadłam na pomysł malowania ubrań, głównie chodziło o ozdobienie ciuszków Niunii, więc kupiłam dwie farby do tkanin: fuksja i czarny. Trochę czasu już upłynęło a ja jedyną rzecz jaką pomalowałam, to moja własna koszulka. Nawet nie miałam okazji jeszcze jej uprać więc nawet nie wiem jak trwałe są te farby. Wzór mało ambitny, ale skoro już uwieczniony na zdjęciach to wstawiam. W końcu od czegoś trzeba zacząć :)




Komentarze